
Mecz derbowy rozegrany wiosną br., kontuzja Tomasza Dymanowskiego
(fot. K. Gorzkowski)
(fot. K. Gorzkowski)
Kontynuując nasz rozpoczęty przed tygodniem cykl - „Nasi Ligowcy”, dzisiaj przyjrzymy się bezprecedensowemu wydarzeniu nadchodzącego weekendu, czyli derbom Przedgórza Świętokrzyskiego, Juventa vs. Łysica!
Niepokonany w tym sezonie, wicelider z Bodzentyna z najskuteczniejszym strzelcem ubiegłego sezonu III ligi - Mirosławem Kalistą w składzie przyjedzie do drużyny pogrążonej w kryzysie - Juventy!
Niepokonany w tym sezonie, wicelider z Bodzentyna z najskuteczniejszym strzelcem ubiegłego sezonu III ligi - Mirosławem Kalistą w składzie przyjedzie do drużyny pogrążonej w kryzysie - Juventy!
W niedzielę 23 września, w pierwszy dzień jesieni na stadionie przy ulicy Szkolnej 14a w Starachowicach odbęda się derby regionu, Juventa - Łysica. Tym razem mecz zapowiada się ciekawiej niż zwykle, z wielu względów.
- Na pewno zawodnicy i trener Juventy pamiętają ostatni mecz, który rozegrany był również w Starachowicach wygraliśmy 3:1 - przypomina trener Łysicy, Bogdan Dąbrowski. - Pewnie zawodnicy Juventy będą pałali rządzą rewanżu za tamtą dotkliwą porażkę - przestrzega szkoleniowiec obecnego wicelidera.
Jest już niemal pewne, że Mirosław Kalista wystąpi w tym meczu. Kalista wrócił już do treningów po drobnym urazie, którego nabawił się podczas meczu 6. kolejki z Janiną w Libiążu (Łysica wygrała tamto spotkanie 2:0, a drugą bramkę zdobył gracz który zastąpił na boisku kontuzjowanego Kalistę, Damian Gardynik - przyp. red.) - Mam nadzieję, że Mirek Kalista wróci do składu na ten mecz - stwierdził szkoleniowiec Łysicy.
Właśnie z 20-letnim pomocnikiem, wychowankiem Juventy wiąże się kolejny smaczek przed tym spotkaniem. Dla młodego gracza, który ostatnie trzy lata spędził w Juvencie jest to bardzo ważne spotkanie. Kalista pragnie udowodnić swoim byłym kolegom i trenerowi, że jest wartościowym piłkarzem. Król strzelców ubiegłego sezonu trzeciej ligi grupy siódmej w obecnych rozgrywkach ma na koncie trzy gole i do lidera kwalifikacji strzelców traci kolejne trzy bramki. Kalista zagrał już we środę w meczu kontrolnym w Ostrowcu Św., gdzie zdobył nawet dwie bramki.
Łysica Bodzentyn w siedmiu kolejkach bierzącego sezonu III ligi grupy 7 zajmują drugie miejsce, z równą ilościa punktów, co lider Beskid Andrychów i trzeci Poprad Muszyna (bez rozegrananych bezpośrednich spotkań - przyp. red.). Ponadto podpoieczni Bogdana Dąbrowskiego w bierzącym sezonie nie doznali jeszcze porażki! Cztery zwycięstwa i trzy remisy to bilans dotychczasowych spotkań po siedmiu kolejkach w tym sezonie.
Drużyna Juventy jest w zupełnie innym punkcie. Dotkliwa porażka w minionej kolejce z outsiderem - Szreniawą Nowy Wiśnicz 1:3. Ponadto w meczu z Hutnikiem Nowa Huta, mimo zwycięstwa, co do gry można było mieć dużo do życzenia. Występ zawodników starachowickiego klubu już w meczu z Granatem, przegranym 0:4, było widać brak pomysłu na grę drużyny. Jednak już w tym tygodniu do treningu z pełnym obciążeniem powrócili, bramkarz Tomasz Wróblewski oraz pomocnik Konrad Wójtowicz. Ponadto żaden z graczy żółto-niebieskich nie podlega zawieszeniu za kartki.
Trener Bogdan Dąbrowski, jedynie ma jedną niewiadomą w składzie. Pod znakiem zapytania stoi występ doświadczonego defensora Łysicy, Łukasza Szymoniaka, który doznał kontuzji kostki w ostanim meczu z Przebojem Wolbrom.
Jest już niemal pewne, że Mirosław Kalista wystąpi w tym meczu. Kalista wrócił już do treningów po drobnym urazie, którego nabawił się podczas meczu 6. kolejki z Janiną w Libiążu (Łysica wygrała tamto spotkanie 2:0, a drugą bramkę zdobył gracz który zastąpił na boisku kontuzjowanego Kalistę, Damian Gardynik - przyp. red.) - Mam nadzieję, że Mirek Kalista wróci do składu na ten mecz - stwierdził szkoleniowiec Łysicy.
Właśnie z 20-letnim pomocnikiem, wychowankiem Juventy wiąże się kolejny smaczek przed tym spotkaniem. Dla młodego gracza, który ostatnie trzy lata spędził w Juvencie jest to bardzo ważne spotkanie. Kalista pragnie udowodnić swoim byłym kolegom i trenerowi, że jest wartościowym piłkarzem. Król strzelców ubiegłego sezonu trzeciej ligi grupy siódmej w obecnych rozgrywkach ma na koncie trzy gole i do lidera kwalifikacji strzelców traci kolejne trzy bramki. Kalista zagrał już we środę w meczu kontrolnym w Ostrowcu Św., gdzie zdobył nawet dwie bramki.
Łysica Bodzentyn w siedmiu kolejkach bierzącego sezonu III ligi grupy 7 zajmują drugie miejsce, z równą ilościa punktów, co lider Beskid Andrychów i trzeci Poprad Muszyna (bez rozegrananych bezpośrednich spotkań - przyp. red.). Ponadto podpoieczni Bogdana Dąbrowskiego w bierzącym sezonie nie doznali jeszcze porażki! Cztery zwycięstwa i trzy remisy to bilans dotychczasowych spotkań po siedmiu kolejkach w tym sezonie.
Drużyna Juventy jest w zupełnie innym punkcie. Dotkliwa porażka w minionej kolejce z outsiderem - Szreniawą Nowy Wiśnicz 1:3. Ponadto w meczu z Hutnikiem Nowa Huta, mimo zwycięstwa, co do gry można było mieć dużo do życzenia. Występ zawodników starachowickiego klubu już w meczu z Granatem, przegranym 0:4, było widać brak pomysłu na grę drużyny. Jednak już w tym tygodniu do treningu z pełnym obciążeniem powrócili, bramkarz Tomasz Wróblewski oraz pomocnik Konrad Wójtowicz. Ponadto żaden z graczy żółto-niebieskich nie podlega zawieszeniu za kartki.
Trener Bogdan Dąbrowski, jedynie ma jedną niewiadomą w składzie. Pod znakiem zapytania stoi występ doświadczonego defensora Łysicy, Łukasza Szymoniaka, który doznał kontuzji kostki w ostanim meczu z Przebojem Wolbrom.
Podopieczni Rafała Wójcika z pewnością będą chcieli zrehabilitować się swoim kibicom za dotkliwą porażkę z ostatnią w tabeli - Szreniawą oraz za ostatni mecz z Łysicą (oba przegrane w stosunku 3:1 - przyp. red.)
Jest kilka zawodników, którzy są czołowymi postaciami w swoich zespołach. Tomasz Wróblewski, Konrad Wójtowicz, Krystian Płusa, Grzegorz Tobiszewski oraz Dariusz Anduła, to gracze którzy w ostatnich spotkaniach Juventy są postaciami wyróżniającymi się (jednak tylko na zmianę). Natomiast w ekipie Łysicy takich zawodników jest już o wiele więcej i grają niemal w każdym meczu z taką dyspozycją. Tomasz Dymanowski, Radosław Kardas, Dariusz Kozubek, Łukasz Szymoniak, Andrzej Paprocki, Krzysztof Trela, Karol Drej, czy wspomniani już wcześniej Damian Gardynik i Mirosław Kalista.
To że bramkarze są czołowymi postaciami drużyn nikt nie ma wątpliwości. Tomasz Dymanowski w ostatnim meczu z Przebojem, zwłaszcza w samej końcówce spotkania kilkoma świetnymi interwencjami w ekwilibrystyczny i popisowy sposób uchronił swój zespół przed stratą gola. - Tomek wprowadza dużo spokoju w poczynania drużyny, jest jednym z ważniejszych ogniw naszego zespołu - komplementował doświadczonego bramkarza, trener Bogdan Dąbrowski. Również Tomasz Wróblewski w ostatnich spotkaniach wykazywał się swoimi umiejętnościami. W konfrontacji - z Hutnikiem, uratował 3 punkty, a w kontekście ostatniego spotkania - ze Szreniawą, uratował drużynę przed blamażem, broniąc dwa rzuty karne.
Źródło: własne/lysicabodzentyn.futbolowa.pl/juventa.starachowice.org
Jest kilka zawodników, którzy są czołowymi postaciami w swoich zespołach. Tomasz Wróblewski, Konrad Wójtowicz, Krystian Płusa, Grzegorz Tobiszewski oraz Dariusz Anduła, to gracze którzy w ostatnich spotkaniach Juventy są postaciami wyróżniającymi się (jednak tylko na zmianę). Natomiast w ekipie Łysicy takich zawodników jest już o wiele więcej i grają niemal w każdym meczu z taką dyspozycją. Tomasz Dymanowski, Radosław Kardas, Dariusz Kozubek, Łukasz Szymoniak, Andrzej Paprocki, Krzysztof Trela, Karol Drej, czy wspomniani już wcześniej Damian Gardynik i Mirosław Kalista.
To że bramkarze są czołowymi postaciami drużyn nikt nie ma wątpliwości. Tomasz Dymanowski w ostatnim meczu z Przebojem, zwłaszcza w samej końcówce spotkania kilkoma świetnymi interwencjami w ekwilibrystyczny i popisowy sposób uchronił swój zespół przed stratą gola. - Tomek wprowadza dużo spokoju w poczynania drużyny, jest jednym z ważniejszych ogniw naszego zespołu - komplementował doświadczonego bramkarza, trener Bogdan Dąbrowski. Również Tomasz Wróblewski w ostatnich spotkaniach wykazywał się swoimi umiejętnościami. W konfrontacji - z Hutnikiem, uratował 3 punkty, a w kontekście ostatniego spotkania - ze Szreniawą, uratował drużynę przed blamażem, broniąc dwa rzuty karne.
Źródło: własne/lysicabodzentyn.futbolowa.pl/juventa.starachowice.org
Ekstraklasa
I liga
II liga
III liga
IV liga
Klasa okręgowa
Klasa A, gr. I
Klasa A, gr. II
Klasa A, gr. III
Klasa B, gr. I
Klasa B, gr. II
Klasa B, gr. III
Klimontowianka – Moravia
Naprzód – Pogoń-Sokół