![]() |
Łysica Akamit Bodzentyn | 0–1 | Soła Oświęcim | ![]() |
0 — 1 30' Łysica: 33 90+1', 18 78').Soła: 12
90+5'), 21 |

W Łysicy nie zobaczyliśmy Krystiana Płusy, który pauzował za kartki oraz Dariusza Anduły (kontuzja). Od początku w zespole z Bodzentyna zagrał Radosław Kardas oraz wracający po pauzie za kartki Łukasz Szymoniak. Mecz się jeszcze dobrze nie rozpoczął, a mogło być już 1:0 dla gości, kiedy to w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Jakub Snady, jednak piłka po jego strzale przeleciała obok słupka. Kolejną dogodną okazję Oświęcimianie wypracowali sobie w 19 minucie. Adam Janeczko dość przypadkowo podał na głowę Jakuba Snadego, lecz ten drugi uderzył metr nad poprzeczką. Łysica najlepszą okazję w pierwszej połowie stworzyła sobie po bardzo ładnej akcji Damiana Gardynika, który ograł Artura Czarniaka i dośrodkował piłkę na piąty metr do Szymona Michty. Wychowanek Łysicy ku zdziwieniu kibiców zgromadzonych w Bodzentynie posłał piłkę obok bramki. W 30 minucie spotkania ładnym strzałem z 15 metrów popisał się Paweł Cygnar i wyprowadził gości na prowadzenie.

Po przerwie obraz gry uległ zmianie. To Łyisca częściej utrzymywała się przy piłce, jednak dobrze ustawiona defensywa Soły nie pozwalała na zbyt wiele zawodnikom z serca Gór Świętokrzyskich. W końcówce spotkania bodzentyńscy piłkarze wypracowali sobie trzy dogodne okazje do zdobycia bramki. W 79 minucie po dośrodkowaniu Pawła Kiełbasy minimalnie nad poprzeczką strzelił Szymon Michta, w 89 minucie piłkę meczową miał Damian Gardynik - niepilnowany w polu karnym przestrzelił nad bramką. W doliczonym czasie gry najpierw goście zagrozli bramce Dymanowskiego, jednak ten wyszedł obronną ręką z pojedynku jeden na jeden z Grzegorzem Talagą, a w odpowiedzi strzał Ciesielskiego obronił bramkarz Soły - Kamil Talaga.
Zdaniem szkoleniowców:
Tomasz Dymanowski, grający trener Łysicy:
- Przegraliśmy, ale gdyby po meczu ktoś pokusił się o stwierdzenie, że Łysica wcale nie była zespołem słabszym, miałby rację. Nie zasłużyliśmy na to, by schodzić z murawy w roli pokonanych. Powiem więcej: to spotkanie powinniśmy wygrać. Zagraliśmy najlepszy mecz w rundzie. Mieliśmy kilka świetnych sytuacji do tego, by choć raz wpisać się na listę strzelców. Gdyby jeszcze w pierwszej połowie, ta sztuka udała się Szymkowi Michcie, jestem pewien, że pojedynek ułożyłby się zupełnie inaczej. Wyniku się jednak nie zmieni. Musimy wyciągnąć wnioski po porażce. Przed nami starcia z Koroną II i Unią Tarnów u siebie. Przeciwnicy łatwo się nie poddadzą. Wiosną idzie nam jak po gruzie. Nie zdobywamy punktów i nie strzelamy bramek. Marazm to słowo, które ciśnie się na usta.
Sebastian Stemplewski, trener Soły:
- W meczu w Oświęcimiu to my prowadziliśmy grę, mieliśmy wówczas masę sytuacji, których nie potrafiliśmy wykorzystać. Dziś udało nam się zrobić użytek z jednej okazji i cieszymy się, że w końcu pokonaliśmy trenera, a zarazem bramkarza Łysicy.
Obrońca Łysicy, Radosław Kardas o meczu:
Soła wraca do domu z trzema punktami na koncie. Łysicy w drugim spotkaniu z rzędu nie udało się strzelić gola, choć okazje ku temu były. Wcale nie musieliście tego meczu przegrać.
W spotkaniu było wiele walki i ciosów, zarówno z jednej jak i drugiej strony. Szkoda, że pierwszej, dogodnej sytuacji w jakiej znalazł się Szymon Michta nie udało się wykorzystać. Z pewnością gdyby padł remis, goście z Oświęcimia również powinni być zadowoleni.
W Bodzentynie spotkały się druga z trzecią drużyną III ligi. Pojedynek śmiało można określić promocją tych rozgrywek. Szybkie tempo i spora ilość sytuacji, sprawiły, że kibice mogli być zadowoleni.
- Szkoda tylko, że nie zdobyliśmy choć jednego oczka. Fragmenty z tego spotkania można pokazywać w internecie. Mimo przegranej, trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość. Pojedynek pokazał, że w starciu z czołówką tej ligi czegoś nam jeszcze brakuje. Udowodnił jednak, że idziemy w dobrą stronę.
Przed wami dwa ostatnie ligowe starcia: w Kielcach z rezerwami Korony i Unią Tarnów przed własną publicznością. O punkty łatwo nie będzie.
- Mecz meczowi nierówny. Mam nadzieję i liczę bardzo na to, że zagramy tak jak przeciwko Sole. Drużyna pokaże charakter, tak jak zrobiła to w Myślenicach. Jeśli dane mi będzie wystąpić od pierwszej minuty zrobię wszystko by Łysica sięgnęła po pełną pulę.
Źródło: lysicabodzentyn.futbolowo.pl
Ekstraklasa
I liga
II liga
III liga
IV liga
Klasa okręgowa
Klasa A, gr. I
Klasa A, gr. II
Klasa A, gr. III
Klasa B, gr. I
Klasa B, gr. II
Klasa B, gr. III

90+1',

GKS Rudki – Granat
Korona II – Star