![]() |
Janina Libiąż | 1–0 | Juventa Starachowice | ![]() |
1 — 0 Janina: (73 ), |
Minuta ciszy przed spotkaniem, zmarł wychowanek Janiny Libiąż Adrian Poznański. Więcej zdjęć z tego spotkania do zobaczenia w galerii - tutaj
(fot. K. Gorzkowski) |
Juventa Starachowice wygrywa z zespołami usytuowanymi wyżej w ligowej tabeli, a przegrywa z drużynami walczącymi o utrzymanie czy okupującymi dół tabeli. W czym jest fenomen, a raczej problem drużyny prowadzonej przez Rafała Wójcika? To pytanie zdają się zadawać wszyscy obserwatorzy i zainteresowani trzecioligową piłką nożną w małopolsce i w świętokrzyskim.
Ponadto zespół Janiny nie przegrał jeszcze meczu na wiosnę, od dziesięciu meczów jest druzyną niepokonaną. W rundzie rewanżowej zespół Antoniego Gawronka prezentuje się bardzo ciekawie, ponieważ po rundzie jesiennej zajmowali miejsce w strefie spadkowej, a obecnie znajdują się dokładnie w połowie tabeli - na 8 pozycji.
Dla graczy Janiny było to z pewnością najsmutniejsze zwycięstwo. Mecz rozpoczął się od minuty ciszy, a gracze Janiny wystąpili z czarnymi opaskami na ramieniach, jako pamięć po śmierci byłego zawodnika i wychowanka Janiny - Adriana Poznańskiego. Adrian w wieku 27 lat przegrał walkę z nowotworem mózgu, a w sobotę odbył się jego pogrzeb. Zawodnicy na pewno wygrali dla niego i być może z jakąś niewielką jego pomocą.
Spotkanie w Libiążu miało dwa oblicza. W pierwszej połowie przewagę mieli gracze ze Starachowic, którzy jednak nie potrafili udokumentowac swojej przewagi zdobyciem bramki. Trafienie do siatki rywali nie jest możliwe, jeśli nie oddaje się strzałów na bramkę, a to zawodnikom Juventy sprawiało najwięcej problemów. Z pewnością przyczyną jest w dużym stopniu brak atutów w ofensywie, przez brak napastników w kadrze drużyny Rafała Wójcika. Brak możliwości skorzystania z więcej niż jednego napastnika, stawia trenera Wójcika, w niezwykle trudnej sytuacji. Zarząd klubu ze Starachowic powinien poczynić pewne kroki w tym kierunku, żeby zmienić sytaucję kadrową wśród napastników. Kontuzjowany snajper, król strzelców III ligi ubiegłego sezponu - Dariusz Anduła niewystąpi już do końca sezonu, także drużynie Juventy pozostaje tylko jeden napastnik - Kamil Stawiarski.
To właśnie Stawiarski w końcówce pierwszej części gry trafił w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Piotra Lichotę. Poza tym dogodnych sytuacji do zdobycia bramki nie wykorzystali Karol Kopeć, który zamiast dogrywać oddał słaby strzał na bramkę oraz Konrad Wójtowicz, który posłał piłkę nad bramką.
W drugiej połowie inicjatywę na boisku przelęli gracze gospodarzy. Raz po raz konstruowali kolejne akcje i stwarzali zagrożenie bramki Tomasza Wróblewskiego. W 72 minucie Patryk Marzec popisał się dobry i mocnym strzałem z linii pola karengo, a jeszcze lepszą interwencją wykazał się golkiper Juventy - Wróblewski, który sparował piłkę na rzut rożny.
W 77 minucie podczas rzutu rożnego dla graczy Janiny, zmiany dokonał trener Juventy, a chwilę później Marcin Ficek dośrodkował piłkę z narożnika boiska i w zamieszaniu w polu karnym najlepiej zorientował się Piotr Witoń, który strzałem pod poprzeczkę pokonał Wróblewskigo. Tym samym sprawdziła się stara piłkarska prawda, że nie powinno wykonywać się zmiany przy stałym fragmencie gry dla rywali.
Trener gospodarzy GKS-u Janiny Libiąż, Antoni Gawronek po ostatnim gwizdku sędziego komplementował zespół Juventy - Zespół Juventy jest bardzo wymagającą drużyną, bardzo dobrze grającym z kontrataku. Zarówno Mirosław Kalista, jak i Karol Kopeć sami potrafią wygrać mecz - dodał szkoleniowiec Janiny.
To właśnie używając terminologii piłkarskiej „wyłączenie z gry” tych dwóch skrzydłowych zawodników było kluczem do zwycięstwa wyjawił Antoni Gawronek, doświadczony małopolski trener.
Ciekawostką jest fakt, że sędzia główny tego spotkania - Michał Fudala, walczy o awans do drugiej ligi. W tym meczu był obserwowany przez delegata i dlatego obecny na meczu musiał byc także sędzia techniczny. Sędzia Fudala prowadził zawody bez zarzutu. Takiego poziomu sędziowania nie ma nawet, w niektórych meczach na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Sędzia Fudala spełnił swoje zadania, jak najlepiej.
Życzymy sędziemu Michałowi Fudali powodzenia w prowadzeniu meczów drugoligowych. Z pewnością w przyszłym sezonie będzie miał już uprawnienia do prowadzenia meczów drugoligowego szczebla. Będziemy Państwa informawać czy udało się sędziemu Fudali uzyskać awans do drugiej ligi.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Ekstraklasa
I liga
II liga
III liga
IV liga
Klasa okręgowa
Klasa A, gr. I
Klasa A, gr. II
Klasa A, gr. III
Klasa B, gr. I
Klasa B, gr. II
Klasa B, gr. III

(73 



Klimontowianka – Moravia
Naprzód – Pogoń-Sokół