
STATYSTYKI RUNDY JESIENNEJ SEZONU 2012/2013
Wszystko wskazuje na to, że kibice już za parę dni wreszcie doczekają się piłkarskiej wiosny. Aby wzbudzić zainteresowanie rozgrywkami i przypomnieć sobie, co działo się jesienią, przygotowaliśmy prawdopodobnie unikalny w skali kraju na tym szczeblu rozgrywek zestaw statystyk. Zaczynamy od III ligi, a w kolejne dni zamieszczać będziemy opracowania niższych lig.
Na początek przypomnijmy tabelę oraz podamy garść ogólnych informacji.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||
Tabela w zasadzie potwierdza dawno odkryte prawidła rządzące ligami — im wyższa liga, tym bramek mniej, kartek więcej, a zawodnicy starsi. Średnia bramek w III lidze wynosi 2,65 i jest sporo niższa, niż w kolejnych ligach, gdzie przekracza ona zawsze 3. Dla porównania średnia T-Mobile Ekstraklasy to 2,61.
Wyjątkowo szczodrze obdzielali sędziowo żółtymi kartkami — średnia 4,67 jest wyższa nie tylko od każdej z niższych lig, ale także od średniej Ekstraklasy (4,33)!
W Bodzentynie rządzą starsi piłkarze (fot. G. Sojka)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Najmłodszymi piłkarzami gra Hutnik, który zajmuje po jesieni 7. miejsce. W III lidze jednak doświadczenie zdecydowanie wygrywa z młodością — pierwszych 6 miejsc w tabeli zajmują drużyny wiekowo powyżej średniej ligowej. Ewenementem jest tutaj zespół Łysicy, której zawodnicy są starsi od kolegów z innych drużyn średnio o 5 lat! Nie ma w naszych ligach starszego zespołu.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Tylko 4 szesnastolatków zagrało jesienią w lidze. Najmłodszy z nich to gracz Juventy Piotr Kiełek — na codzień grający w juniorach Juventy. W drużynie seniorów zagrał dwa razy i oba występy były w pierwszej jedenastce.
Krzysztof Dukała (fot. G. Sojka)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Grający w Janinie Krzysztof Dukała to jedyny 40-latek w III lidze. Mimo to nie ma problemów z kondycją — oprócz przymusowej pauzy za 4 żółte kartki grał w każdym meczu Janiny przez pełne 90 minut.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Najwyraźniej bez dowodu nie można w lidze strzelić bramki — żadnemu niepełnoletniemu piłkarzowi się ta sztuka nie udała.

Najstarszy strzelec jest jednocześnie najlepszy — Bartłomiej Damasiewicz zawstydza swych młodszych kolegów (fot. G. Sojka)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Najstarszy zdobywca gola w zestawieniu to liderujący klasyfikacji strzeleckiej Bartłomiej Damasiewicz. Niewiele młodszy był zdobywając ostatnią bramkę Dariusz Kozubek z Łysicy.
Najgroźniejszy napastnik III ligi — Jarosław Pacholarz (fot. G. Sojka)
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Czas spędzony na boisku podzielony przez liczbę bramek. Tylko strzelcy co najmniej dwóch bramek.
Najbardziej efektywnie pożytkuje czas na boisku sandomierski snajper Jarosław Pacholarz. Potrzebuje on średnio 109 minut na zdobycie jednej bramki. Pozostali dwaj piłkarze z naszego województwa w pierwszej dziesiątce to Daniel Rabenda (Granat) i Piort Kajda (Wierna).
Hutnik w Krakowie strzelił dwie bramki Granatowi w doliczonym czasie gry (fot. G. Sojka)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Uwaga: Bramki w 90' wliczono także do bramek w minutach 76-90, czyli uwzględniono je w obu kolumnach.
Zestawienie powyżej potwierdza regułę, że im dłużej trwa mecz, tym piłkarze są bardziej zmęczeni, robą więcej błędów i pada więcej bramek. W pierwszym kwadransie gry padło 40 goli, natomiast w ostatnim aż 72, w tym 22 bramki zdobyte zostały w 90 minucie (lub w doliczonym czasie gry). Dziwi jedynie mała liczba goli do szatni, czyli strzelonych w ostatnim kwadransie 1. połowy.
Na uwagę zasługuje skuteczność Hutnika w końcówce — zdobył on aż 6 bramek w 90. minucie lub doliczonym czasie gry. Najboleśniej zresztą przekonał się o tym skarżyski Granat, który stracił w ten sposób 3 punkty.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
W tym zestawieniu można sprawdzić, jak radzi sobie dany zespół w miarę upływu meczu. Dla przykładu Granat, mimo wpadki w Krakowie, lepszy jest w końcówkach każdej połowy. Z kolei Łysica punktuje przeciwników w 2. połowie, odwrotnie, niż Juventa, która to w każdym z trzech kwadransów 2. połowy traciła więcej, niż strzelała.
Były piłkarz Wiernej Portugalczyk Miguel Marreiros często łapał kartki (fot. G. Sojka)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Co piąta żółta kartka w Juvencie była łapana przez jej byłego już piłkarza Bartosza Kwietnia. Zgromadził on aż 8 "żółtek". Na szczęście nigdy nie więcej, niż jedno w meczu.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jeśli wnioskować po klasyfikacji Fair Play, to Czarni są najgrzeczniejszym zespołem w lidze. Niestety nie przekłada się to na osiągane wyniki, przez co zajmują oni przedostatnie miejsce. Z kolei najostrzej grają dwie drużyny z Małopolski — Beskid Andrychów i Szreniawa Nowy Wiśnicz.
Konrad Majcherczyk — w bramce Granatu od pierwszej minuty pierwszego meczu do ostatniej ostatniego (fot. G. Sojka)
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Aż 20 zawodników wykazało się żelazną kondycją i zdrowiem, nie opuszczając żadnego meczu i żadnej minuty na boisku. Tylko 7 z nich gra w świętokrzyskich drużynach.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
W pierwszej kolumnie liczba zawodników, która wystąpiła w jakimkolwiek meczu. W kolejnych kolumnach zawodnicy,
którzy zagrali w 1/4 meczów, w połowie meczów, w 3/4 meczów. Na końcu zawodnicy, którzy wzięli udział w każdym spotkaniu.
Największa liczba zawodników zaprezentowała się jesienią w barwach BKS Bochnia. Było ich 25. Nie zadziałało to korzystnie na zespół, bo plasuje się on tuż nad strefą spadkową. Odmienne podejście najwyraźniej też nie przynosi efektów — użycie jedynie 18 zawodników przez Beskid czy Czarnych dało w efekcie dół tabeli. Wygląda na to, że optymalną liczbą graczy jest 20–21 — tylu właśnie pokazało się w barwach drużyn z czołówki.
Ciekawostką jest, że w Wiśle Sandomierz tylko jeden zawodnik zaliczył komplet meczów (był to Damian Nogaj). Tymczasem aż w pięciu zespołach było 6 takich zawodników, którzy pojawiali się na boisku w każdym spotkaniu.
Czarni wychodzą na mecz i wracają do szatni z reguły w prawie niezmienionym składzie (fot. G. Sojka)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dane przedstawiają kolejno: średnia liczba zmian w meczu, mecze rozegrane bez zmian, z 1, 2, 3 i 4 zmianami.
Ostatnia kolumna to średnia liczba zawodników wpisanych do sprawozdania.
Okazuje się, że przewodząca lidze Limanovia jest bardzo skrupulatna w wykorzystywaniu zmian. We wszystkich meczach poza jednym trener z Limanowej wykorzystywał komplet zmian (59 na 60 możliwych zmian). Nie było też w tym zespole problemów z zebraniem składu — w sprawozdaniu z każdego spotkania Limanovia wykazywała pełną 18-tkę zawodników, tak samo, jak robiły to Przebój i Poprad (przy czym ten ostatni znacznie gorzej rezerwowych wykorzystywał).
Na drugim biegunie są Czarni Połaniec — najczęściej ograniczano się tam do dwóch zmian w meczu, a tylko raz skorzystano z czterech rezerwowych.
Ciekawostka: nie zdarzyło się, by jakaś drużyna zagrała całe spotkanie w tym samym składzie bez dokonywania zmian.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Tytuł jokera jesieni III ligi otrzymuje Łukasz Cichy z Hutnika — na 8 wejść z ławki strzelił 5 bramek. Co ciekawe gdy wychodził w pierwszym składzie, szło mu znacznie gorzej...
Maciej Mądzik poprowadził o jedno spotkanie w III lidze więcej, niż jego koledzy (fot. G. Sojka)
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Wyjątkowo sprawiedliwie obdzieleni byli spotkaniami do prowadzenia świętokrzyscy sędziowie — z drobnymi wyjątkami każdy z nich prowadził 6 spotkań.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Nie szczędzili kartek w minionej rundzie w szególności dwaj sędziowie — Jacek Kubicki i Marcin Bąk. Pokazywali oni średnio o 2 kartki w meczu więcej, niż inni sędziowie. Wyjątkowo łagodny okazał się Mateusz Kowalski — z reguły pokazywał 3 żółte kartki i nie było spotkania, w którym wyrzuciłby któregokolwiek piłkarza z boiska.
Marcin Bąk wyjątkowo często sięgał po kartki (fot. G. Sojka)
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Najwięcej kolorowych kartoników obejrzeli w trakcie jednego meczu obserwatorzy spotkania Szreniawa — Beskid. Marcin Bąk pokazał wtedy 17 kartek, w tym 3 czerowne (z czego dwie za drugą żółtą).
Bilans karnych Juventy wyszedł na plus (fot. G. Sojka)
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dane przybliżone uzyskane na podstawie doniesień prasowych i źródeł własnych.
Ostatnia z naszych statystyk pokazuje, kto skorzystał najbardziej na rzutach karnych. Jak to zwykle bywa największym beneficjentem jest lider rozgrywek — Limanovia. Tłumaczyć to można tym, że im lepsza drużyna, tym częściej atakuje i częściej jej zawodnicy są faulowani. Tylko jak wtedy wyjaśnić, że tak często sędziowie karali karnymi Łysicę, która zajmuje przecież 3. miejsce w tabeli?
Ekstraklasa
I liga
II liga
III liga
IV liga
Klasa okręgowa
Klasa A, gr. I
Klasa A, gr. II
Klasa A, gr. III
Klasa B, gr. I
Klasa B, gr. II
Klasa B, gr. III
560,
16+26
Sokół – KS Smyków
Hubal – Sparta
GKS Rudki – Orlicz
Stal – Wisłoka
LZS Samborzec – Unia